Wał Zawadowski

Sprawdź destynacje wakacyjne w okolicy

Szukam ofert wakacyjnych w pobliżu…

Sprawdź najlepsze noclegi w okolicy

Dotknij, aby aktywować mapę Po aktywacji możesz przesuwać mapę.

Sprawdź campingi w okolicy

Szukam campingów w pobliżu…
Nie znaleziono campingów w promieniu 250 km od tej plaży.

Wynajem samochodu na wakacje

Znajdź najlepsze oferty wynajmu samochodów na całym świecie:

Sprawdź dostępne auta

🎁 Kod rabatowy: QRNAGIEWCZASY (zniżka 5%)


Profil

Zdjęcia

Mapa

Loading…

Recenzje

1 opinia on “Wał Zawadowski”

Doskonała
5
1 review
5
4
3
2
1
  • Seba Avatar Seba

    To jest obecnie moja ulubiona plaża naturystyczna w Warszawie i okolicach – i mówię to z pełnym przekonaniem po wielu sezonach regularnego bywania.

    Około 5–6 lat temu zacząłem swoją przygodę z nagim opalaniem właśnie tutaj. Odkryłem to miejsce zupełnie przypadkiem – nigdy wcześniej o nim nie słyszałem, po prostu jechałem rowerem przez most i zauważyłem ogromny piaszczysty teren.Jak dojechałem na miejsce to zobaczyłem około 90-100 nagich osób no i zostałem na dłużej 😄 Od tamtej pory wracam co roku i za każdym razem czuję tę samą radość.

    Przede wszystkim panuje tu niesamowity luz i zero spiny. Ludzie przychodzą naprawdę odpocząć, a nie robić content na social media. Atmosfera jest wyjątkowo przyjazna, uśmiechnięta i nienachalna. Na początku każdy trochę się denerwuje (to normalne!), ale po 10–15 minutach kompletnie zapominasz, że jesteś nagi – bo wszyscy są i nikomu to nie przeszkadza.

    Krajobraz jest po prostu piękny: szeroka Wisła, otwarty horyzont, sporo zieleni, ptaki, a zachody słońca to prawdziwa petarda. Piasek drobny i przyjemny, woda w upalne dni kusi (i jest zaskakująco znośna jak na Wisłę).

    Największy atut – jest masa miejsca. Nawet w szczycie lata (sierpniowy weekend 28°C+) nie ma tłoku. Zawsze da się znaleźć spokojny kawałek plaży, rozłożyć się z dużym odstępem i mieć prywatność.

    Bezpieczeństwo rzeczy – rewelacja. Można spokojnie zostawić telefon, kluczyki, portfel, torbę na kocu i iść się kąpać albo pospacerować – nikt na to nie leci. Ludzie naprawdę pilnują siebie nawzajem, jest taka naturalna, wzajemna życzliwość i zaufanie. Nigdy nie słyszałem o żadnej kradzieży na tej plaży, a znam sporo osób, które bywają tu od wielu lat.

    Bardzo rzadko zdarzy się osoba, która nie dostosowuje się do niepisanych zasad plaży (gapienie się, nachalne zachowanie itp.), ale to jest dokładnie tak jak na każdej nudystycznej plaży na świecie – pojedyncze wyjątki, które szybko znikają w tłumie normalnych, kulturalnych ludzi. Ogólny vibe jest mega pozytywny i bezpieczny.

    Z dojazdem autem bywa ciężko – w sezonie miejsca parkingowe wzdłuż Wału Zawadowskiego szybko się zapełniają, a Straż Miejska lubi pokrążyć. Najlepiej przyjechać bardzo wcześnie (przed 9:00–9:30 w weekend), ewentualnie zostawić auto na osiedlu w Zawadach/Wilanowie i podejść pieszo 10–18 minut. Rowerem to w ogóle bajka (ścieżka jest blisko), a komunikacją miejską też da radę bez problemu.

    Mimo tych drobnych rzeczy z parkowaniem – po dotarciu na miejsce zapominasz o wszystkim i zostaje tylko chill, Wisła, słońce i ten wspaniały, wolny klimat.

    Dla mnie to nadal numer 1 w Warszawie.
    10/10, wracam co roku i będę wracał.
    Jeśli jeszcze nie byłeś – bardzo, bardzo polecam. A jeśli byłeś dawno temu – to wracaj, bo to miejsce wciąż jest takie samo dobre

Dodaj opinię

Wybierz ocenę

Podobne miejsca